58 komentarzy

  1. Anonimowy
    20 września 2016 @ 10:16

    świetne jest to twoje mieszkanie 🙂 Proszę napisz coś więcej o szafie ze sklejki: wymiary,jakiej grubości są płyty, orientacyjny koszt. pozdrawiam. Majka

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 września 2016 @ 20:41

      Dziękuję. Szafa robiona była pod wymiar pokoju, ma ok. 3×3 metry. Płyty 15 mm, miejscami klejone podwójnie. Koszt całości to ok. 3000 zł.

      Reply

    • Anonimowy
      22 września 2016 @ 09:58

      dziękuję 🙂

      Reply

  2. Iza Perez
    20 września 2016 @ 10:56

    Zapowiada się na prawdę fajnie 🙂 ja sie nie mogę doczekac juz bardziej urządzonego mieszkania i jego zdjec 🙂 ta szafa w przedpokoju bardzo fajnie tam wyglada i wiem ze praktyczniejsza w zabudowie to jednak tak mi sie podoba. I widzę ze nie pomalowałas scian na zaden szalony kolor 😉
    A kuchnia juz widzę bedzie boska 😀

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 września 2016 @ 20:45

      Zobaczymy, czy tę szafę wymienię czy nie – rzeczywiście wygląda tam bardzo dobrze, choć trochę jest za niska. Z kolorowych ścian zrezygnowałam, chyba słusznie, rzeczywiście kolor mógłby za bardzo "pociąć" korytarz, w którym prawie nie ma ścian, a jest mnóstwo drzwi które będą białe.
      Kuchni się już nie mogę doczekać sama,choć chyba jeszcze sporo czasu, zanim ją dopieszczę 🙂

      Reply

  3. Jan Machyński | SoczekPomarańczowy
    20 września 2016 @ 11:08

    Od góry: niestety ciągle nie jestem przekonany do świecącej listwy i póki co podtrzymuję swoje zdanie z fb – nie daję jej lajka 😉 Czy w łazience na łączeniu sufitu ze ścianą będzie jakaś listwa, czy zostanie tak jak jest teraz? Lampa w gabinecie robi na mnie ogromne wrażenie – jej nowoczesny wygląd zaskakująco ładnie komponuje się z klimatem starej kamienicy, także szczerze gratuluję zakupu.

    Szafa w garderobie jest dokładnie taka jaka mi się marzy i chyba wkrótce stanę się posiadaczem podobnej. Prostota połączona z minimalistycznymi zdobieniami robi na mnie ogromne wrażenie i szalenie mi pasuje do koncepcji wnętrza doskonałego. Cementowe płytki są obłędne – od Twojego wpisu, który im poświęciłaś, ciągle mi się śnią po nocach! 😀

    Narożnik w salonie wydaje się dość trudny do zaaranżowania, więc cierpliwie czekam aż zaczniesz go urządzać. Podobnie też jak kuchnia – mam problem z wizualizowaniem jej sobie, więc także poczekam aż będzie urządzona.

    Ten spontaniczny zakup Van Gogha to była chyba jedna z lepszych Twoich decyzji zakupowych na tę chwilę, a tuż za nim jest "Sopot" na płytkach w łazience (by the way – jak tam te smugi, udało się jakoś z nimi rozprawić?). Szafa ze sklejki z zasłoną zamiast drzwi…jejcia! Dobry pomysł!

    Twoje mieszkanie już teraz jest wyjątkowe i widać, że aranżujesz je z wyjątkową wprawą i wyczuciem – serio, nie mogę się doczekać każdego kolejnego tekstu z tej serii remontowo-przeprowadzkowej. 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 września 2016 @ 20:58

      W łazience na łączeniu sufitu i ściany nie będzie listwy, zostanie tak jak jest. Cieszę się jednak, że tyle pozostałych elementów Ci się podoba 🙂 A o kaflach nie śnij – zrób sobie takie choćby na kawałku podłogi! Ładną starą szafę wbrew pozorom bardzo trudno znaleźć, zacznij poszukiwania jak najszybciej. Na kaflach nie ma już smug – znikły po pokryciu kafli lakierem.
      Kuchnia będzie pewnie dość niebawem, ale do aranżacji salonu jeszcze sporo czasu 🙂 Teraz mieszkanie zaczyna być pełne kartonów, na kolejny wpis trzeba będzie poczekać, aż zrobimy jakiś porządek 🙂 Pozdrawiam serdecznie, zawsze ogromnie miło czytać mi Twoje komentarze! Nad listwą wciąż się zastanawiam 😉

      Reply

  4. Paulina J. Rutkowska • Karmins
    20 września 2016 @ 11:49

    Zgodzę się z Jankiem, że świecąca listwa psuje klimacik łazieneczki. Także również nie daję jej lajka 😛
    Poza tym detalem, mieszkanie bardzo mi się podoba, ma charakter i wygląda przytulnie, nawet jeżeli jeszcze nie zostało wykończone.
    No i szafa w przedpokoju jest po prostu przepiękna!

    Serdeczności!

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 września 2016 @ 20:53

      Ojej, no dobrze, zastanowię się jeszcze czy nie dać po prostu takiego rozwiązania jak na dole ściany….:) Z szafą mieliśmy szczęście ogromne. Dziękuję za miłe słowa, serdecznie pozdrawiam 🙂

      Reply

  5. Paula
    20 września 2016 @ 12:28

    Jeśli chodzi o tę świecącą listwę, to ja jestem gdzieś na rozdrożu. Na pewno sama bym takiej nie kupiła i uważam, że w prosty sposób może wyglądać we wnętrzu kiczowato. Ale nie zgadzam się też ze wszystkimi krytycznymi opiniami – u Ciebie na razie nie wywołuje we mnie ani negatywnego, ani całkiem pozytywnego wrażenia. Może kiedy cała łazienka będzie skończoną lepiej będzie widać efekt. Zresztą na pewno też inaczej to trochę wygląda na żywo, a inaczej na zdjęciu – jeśli Tobie się podoba, to nawet się nie zastanawiaj 🙂
    Narożnik w salonie wygląda ciekawie, co zamierzasz tam postawić? Bo wygląda również na trochę trudny do zaaranżowania – zależy jeszcze od wymiarów, bo tak ze zdjęcia nie umiem ocenić ile tam jest rzeczywiście miejsca.
    Stara szafa – genialna. Myślałam nad sprowadzeniem podobnej od babci ze strychu, tylko u mnie nie za bardzo wpisuje się w koncepcję i chyba nie miałabym na nią miejsca. Ale u Ciebie wygląda świetnie!
    Czekam też na finalny efekt tej szafy z zasłonką. Myślę o czymś podobnym do siebie, a nie mam do końca koncepcji.
    Tapeta w sypialni i płytki z "Sopotem" – wspaniałe, tak samo zachwycałam się już cementowymi płytkami i podłogami.
    Czekam na finalny efekt! 🙂

    Reply

    • Paula
      20 września 2016 @ 12:29

      A, jeszcze mi się przypomniało. Co ze ścianą w przedpokoju? Zrezygnowałaś jednak z mocnego koloru, dlaczego?

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 września 2016 @ 22:26

      Listwa w sumie sama w sobie nie podoba mi się jakoś bardzo – ale daje naprawdę świetny efekt. Też więc jestem na rozdrożu. W narożniku będą półki na książki i biurko – zakładam, że kiedyś będę musiała zrezygnować z biura w mieszkaniu. Co do miejsca na szafę – u mnie również go nie było, zwaliłam ścianę nośną, aby mogło powstać 😉
      W przedpokoju zrezygnowałam z koloru, uznałam, że to za wiele do tego pomieszczenia. Ściany i tak są "posiekane" drzwiami, nie byłoby dobrze tego podkreślać, do tego wydaje mi się,że głównym akcentem powinny pozostać kafle cementowe.

      Reply

  6. Lofty Szczecin
    20 września 2016 @ 14:38

    Ależ piękne, te cegły robia taki klimat, że łał. I ta żółta wiosenna tapeta, zwłaszcza na jesienne dni bedzie idealna teraz. Trochę słońca wam przypomni 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 września 2016 @ 21:00

      Dziękuję! Tak, cegły (ale tylko te prawdziwie odsłonięte, nie klinkierowe) zawsze dają świetny klimat (nadrabiając nawet takie braki jak brak frontów kuchennych ;)).

      Reply

  7. Klaudia
    20 września 2016 @ 17:09

    Mi się listwa podoba i doskonale rozumiem, dlaczego ją zastosowałaś. 🙂 Szafa jest piękna i niechętnie pozbywalabym się takiej. Okno w biurze- idealne. Musze zajechać do pałacyku mojego ojca i tam porobić zdjęcia. Czekam na zdjęcia przed i po (już urządzonego mieszkania) 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 września 2016 @ 21:13

      Dziękuję! 🙂 do zdjęć przed-po jeszcze trochę, ale będą na pewno, już pewnie po kolei – pomieszczeniami.

      Reply

  8. white grey pastels
    20 września 2016 @ 17:47

    Boże, jak mi brakuje na co dzień tak fajnych wnętrz z charakterem… Na ogół wyglądają jak "z taśmy produkcyjnej". Widać, że wkładasz tam nie tylko umiejętności, ale i serce. Pewnie do niektórych rozwiązań, które zastosowałaś ciężko byłoby namówić potencjalnego klienta, ale dopiero kiedy widać takie efekty, ludzie mówią "też tak chcę" 😉 Szafka pod umywalką, to strzał w dziesiątkę – też marzę o podobnym rozwiązaniu. Płytki cementowe – świetny wzór. Dobrze czasami zainwestować w jakość na lata. Nie mogę doczekać się na kompletnie urządzone wnętrze.
    Skąd pochodzą karnisze i lampy ścienne?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 września 2016 @ 21:20

      Dziękuję! Też nie lubię wnętrz podobnych do siebie – często niby nie ma nic do zarzucenia, ale po prostu nie mają klimatu. Również nie mogę się doczekać końca, ale jeszcze sporo przed nami. Karnisze to Leroy Merlin, lampy ścienne do przedpokoju i na ścianie z cegły – Allegro, białe kinkiety w łazience – Nowodvorski.

      Reply

  9. Marta (Pani Sowa)
    20 września 2016 @ 19:54

    Jest CU-DO-WNIE! Jak pięknie, fantastycznie! Tapeta w sypialni przepiękna! Łazienka będzie cudowna! Kuchnia! Ta stara szafa w przedpokoju! No i garderoba!

    Robiliście ją sami czy może zatrudniliście stolarza albo zamówiliście przycięcie desek już wcześniej? Mam pomysł na kilka projektów ze sklejki, ale waham się, jak się za to zabrać – czy szukać kogoś, czy może samemu spróbować… (też chodzi m.in. o podobną szafkę)

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 września 2016 @ 21:03

      Dziękuję, dziękuję, dziękuję! 🙂 Szafę wykonał mój stolarz, ale myślę, że można by – jeśli ma się zacięcie do samodzielnej pracy – zamówić płyty przycięte na wymiar i złożyć to samemu.

      Reply

    • Ewa
      15 października 2016 @ 20:29

      Da się, da sie:) z mężem cały pokój dziecięcy zrobiłam blat na 4m szafa na ścianę i dwa łóżka z daszkami:) i od tego czasu zakochałam się w skeljce i jej plastyczności. Odwagi:)

      Reply

    • Ewa
      15 października 2016 @ 20:30

      Da się, da sie:) z mężem cały pokój dziecięcy zrobiłam blat na 4m szafa na ścianę i dwa łóżka z daszkami:) i od tego czasu zakochałam się w skeljce i jej plastyczności. Odwagi:)

      Reply

  10. Hanna
    21 września 2016 @ 09:08

    Kasiu, wszystko mię się podobuje;))!!
    Dziekuję,że pokazałaś finalne dzieło.Powiedz jeszcze, gdzie kupiłaś karnisz do narożnika, bo ja oglądałam w ikei z elementami giętkimi w rogach,ale nie byłam przekonana,bo poza tym za gęsto było wsporników.Przedpokój już chwaliłam,super i pisz jak podłoga w utrzymaniu.Łazienką jestem mile zaskoczona,ciemny sufit nadaje przytulności, takie dziwy;)I szafa w sypialni bajerancka!
    Serdeczności.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 września 2016 @ 21:09

      Karnisze kupiłam w Leroy Merlin, mają tam sprytny system karniszy do narożników oraz mocowań do ścian, a także jedyne jakie znalazłam matowe metalowe karnisze (niestety, już wycofywane) – te błyszczące wyglądają bardzo sztucznie. Podłoga w przedpokoju na pewno trudniejsza jest w utrzymaniu niż zwykłe kafle – ale dopiero użytkując ją na co dzień będę mogła powiedzieć coś dokładniej, teraz doczyszczam ją jeszcze po remoncie (chociaż cały czas była zabezpieczona). Sufit w łazience,z powodu jej wysokości, nie jest też wcale tak mocno widoczny – niektórzy nie zauważają że jest ciemny, kiedy wchodzą. Rzeczywiście dodaje przytulności i "zamyka" łazienkę od góry, chociaż ściany są mocno kremowe, nie białe, łazienka nie jest więc chłodna.

      Reply

  11. Wystrój wnętrz
    21 września 2016 @ 10:16

    Porównując zdjęcia zaraz po zakupie z aktualnymi, trudno uwierzyć, że przedstawiają to samo mieszkanie. Myślę, że jego największym atutem jest potencjał (wysokość, okna, podłogi, drzwi, narożnik!) oraz lokalizacja blisko morza i lasu. W łazience podoba mi się szary łupek i granatowy sufit, natomiast co do podświetlenia ściany uważam, że to ciekawe rozwiązanie i po zmroku musi zapewniać niesamowity klimat. Poza tym, jest cegła, drewno, szafa ze sklejki, więc jestem absolutnie zachwycona Waszym mieszkaniem. Pozdrawiam!

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 września 2016 @ 21:11

      Ojj tak, lokalizacja mieszkania to spełnione marzenie 🙂 Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam serdecznie!

      Reply

  12. agatarn
    22 września 2016 @ 07:40

    Fajnie to wszystko wygląda …. na pewno jak już będą pomieszczenia na gotowo zrobione to wszystko będzie idealnie grało do siebie ….innej opcji nie ma:) pozdrawiam Aga

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      22 września 2016 @ 22:59

      Aga, bardzo dziękuję za wsparcie!!! 🙂

      Reply

  13. Handy
    22 września 2016 @ 15:50

    super, gratulacje 🙂 na pewno będzie przepięknie 🙂 nie brakuje Ci fantazji i ciekawych pomysłów więc szalej 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      22 września 2016 @ 22:56

      Dziękuję! 🙂

      Reply

  14. Anonimowy
    22 września 2016 @ 21:21

    Kasiu, śliczne te Twoje mieszkanie pod każdym względem! Powiedz proszę, czym konkretnie wykańczalaś deski na podłogach? Czy to bejca, olej , wosk, lakier matowy? Czym, czym, czym?:-) mozna konkrety? 🙂

    Reply

  15. Łukasz
    23 września 2016 @ 08:28

    Połączenie podłogi ze ścianą w sypialni jest przepiękne! Gratulacje 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      23 września 2016 @ 20:42

      dziękuję! 🙂

      Reply

  16. Anka
    26 września 2016 @ 08:02

    Najbardziej z całego mieszkania podoba mi się ten granatowy sufit w łazience i podłoga w przedpokoju! Genialnie wkomponowują się w całość 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      2 października 2016 @ 21:04

      Dziękuję! 🙂

      Reply

  17. Anonimowy
    1 października 2016 @ 22:24

    No to i ja wrzucę swoje 5 groszy 😉
    Podoba mi się praktycznie wszystko i to baaardzo. Gratuluję takiego zmysłu. U mnie jakoś on się niespecjalnie rozwinął niestety. Dlatego podpatruję sumiennie 😀 A że my także w podobnych miejscach (tylko my budujemy) i zakupy mi powoli trza robić to zapytam – co to za lampy: te z łazienkowego sufitu i ta z korytarza. Jestem normalnie zakochana w nich! A mi rzadko kiedy coś tak od pierwszego wejrzenia wpada w oko. Na ogół myślę, kombinuję, przymierzam, zamierzam i… guzik. Więc jak już coś mi się podoba, to pytam! 😀
    Ada

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      2 października 2016 @ 21:16

      Bardzo dziękuję! 🙂 cieszę się, że przypadły Ci do gustu moje lampy.
      Lampy z łazienkowego sufitu to Italux Sfera: http://allegro.pl/lampyesklep-kinkiet-plafon-sfera-mbm1192-1-italux-i4996132480.html, pomalowałam jego chromowaną nasadę farbą w kolorze sufitu. A lampa z korytarza niestety nie pamiętam, kupiłam spontanicznie przez internet i nie wiem, co to za firma.

      Reply

    • Anonimowy
      3 października 2016 @ 17:30

      Super! Dziękuję 🙂 Już tam zapuściłam żurawia i jestem ceną zaskoczona (na plus to zaskoczenie), bo wiem jak drogie są lampy, a tu proszę! 😀
      Więc lampka będzie zdobić u nas sufit w WC (szczęściara jestem – łazienka i kibelek są osobno – walczyłam o to jak lwica).
      Szkoda tylko, że Pani nie pamięta co to za lampa w korytarzu. Ale i tak jestem cała happy, bo jestem jedną lampę do przodu 😀
      Pozdrawiam i niech się dobrze mieszka! Acha – widziałam klatkę/korytarz właśnie w nowym wpisie – bajka jak dla mnie. Zazdraszczam pozytywnie talentu :)))
      Ada

      Reply

  18. Unknown
    2 października 2016 @ 13:05

    Super! Gratulacje! Przepiękne podłogi i ta stara szafa w przedpokoju <3

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      2 października 2016 @ 21:12

      Dzięki!

      Reply

  19. z-dusza.pl
    2 października 2016 @ 20:56

    Całość jak na razie prezentuje się rewelacyjnie! Najbardziej podobają mi się podłogi – deski i kafle w korytarzu. No i ta dbałość o detale – jak listwy przypodłogowe i uchwyty w oknach…
    Nie jestem jedynie przekonana do tych kinkietów w korytarzu – na zdjęciu wyglądają na plastikowe, ale może się mylę. Zresztą, na pewno inaczej będą się prezentować na ścianie.
    Pomysł na szafę też bardzo fajny, sama mam podobną w przedpokoju ze względu na nietypowe wymiary i mały budżet 😉 tylko zamiast zasłonek zastosowałam materiałowe panele przesuwne z Ikei.
    Powodzenia w dalszych pracach, z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek!
    Pozdrawiam,
    Klaudia,
    z-dusza.pl

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      2 października 2016 @ 21:03

      Dziękuję 🙂 Kinkiet do korytarza to stara lampa, jest z solidnego, ciężkiego metalu pomalowanego na kolor kremowy – dość mocno się błyszczy, stąd może wrażenie plastiku na tym zdjęciu.
      Bardzo zaciekawiły mnie panele przesuwne w Ikea – czy mogłabym Cię poprosić o przesłanie linka do nich? 🙂 Kto wie, może też zastosuję zamiast zasłony?
      Pozdrawiam serdecznie!

      Reply