61 komentarzy

  1. PożeraczeCzasu.pl
    3 października 2016 @ 15:23

    Wow, jestem pod ogromnym wrażeniem!

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 października 2016 @ 15:50

      Dziękuję! 🙂

      Reply

  2. Anonimowy
    3 października 2016 @ 15:44

    Klatka cudna. A co z odkrytym na ściance pod schodami malowidłem, czy nie dało się go odtworzyć ?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 października 2016 @ 15:49

      Da się, ale wykonawcy nie chcieli się tego podejmować, pewnie ja będę musiała to zrobić sama 😉

      Reply

  3. Zuza
    3 października 2016 @ 15:45

    super Kasia!!!! jest moc!!! 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 października 2016 @ 15:48

      dzięeeeeeeeki! 🙂 <3

      Reply

  4. tricolori
    3 października 2016 @ 16:01

    Witam 😊 Klatka po remoncie wygląda przepięknie i ta dbałość o detale – drewniane dzwonki, mosiężne listwy na schodach – jestem zauroczona 😊 Pozdrawiam

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 października 2016 @ 20:27

      Bardzo się cieszę! 🙂 Pozdrawiam!

      Reply

  5. Admiralette
    3 października 2016 @ 16:46

    Może będzie to dziwne pytanie, ale to był remont klatki schodowej w kamienicy, w której wyremontowałaś mieszkanie? Jeśli tak, to jak ustalono koszty i cały remont z resztą lokatorów/wspólnoty/administracji?

    Reply

    • Anonimowy
      3 października 2016 @ 16:52

      Ooo tak. Też mnie bardzo ciekawi ten fakt, bo klatka jest naprawdę niesamowita, ale też pewnie nienajtańsza. 🙂

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 października 2016 @ 20:12

      Ogólne koszty i zakres ustalaliśmy wspólnie na zebraniu, potem zostały podpisane umowy z wykonawcami na całości wykonywanych prac. Pojedyncze wydatki z "listy zakupów" ustalałam z Zarządem wspólnoty. Tak jak pisałam w poprzednim wpisie, dostałam obdarzona dużym zaufaniem przez pozostałych mieszkańców i wiele decyzji mogłam podejmować sama, dlatego remont poszedł dość sprawnie.

      Reply

  6. Kapuczina
    3 października 2016 @ 16:51

    Efekt jest naprawdę super. Czy mogłabyś napisać, jaki był całkowity koszt? U mnie klatka schodowa woła o pomstę do nieba, więc zastanawiam się, kiedy jej remont stanie się realny 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 października 2016 @ 20:14

      Dziękuję : Niestety, nie zostałam upoważniona do dzielenia się takimi informacjami. Proponuję, żebyś zrobiła listę prac i dała je do wyceny kilku wykonawcom; orientacyjne ceny remontu klatki schodowej zna też na pewno administracja, zajmująca się Twoim budynkiem.

      Reply

  7. Alicja
    3 października 2016 @ 18:19

    Porzera mnie czysta zazdrość 🙂 Wygląda rewelacyjne. Ciężko będzie choć trochę dorównać 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 października 2016 @ 20:14

      Dziękuję! 🙂

      Reply

  8. Anonimowy
    3 października 2016 @ 18:55

    P r z e c u d n i e !!! Kasiu efekt piorunujące doskonały. Wyobrażam sobie, że to była odpowiedzialność… Mam nadzieję, że żaden z sąsiadów nie ma lobuzerskich dzieciaków 😉 i że wogole wszyscy będą dbać o te wspólną przestrzeń. Świetnie projekt wpisał sie w klimaty, które czujesz i ogarniasz bezbłędnie. Ja niestety / stety mieszkam w bloku typowym dla modernizmu z lat 70tych. Klatka schodowa, oprócz tego, że odmalowywana regularnie przez dziesięciolecia, co utworzyło trudna do oszacowania grubość lamperii, nie zmieniona. Sraczkowata lamperii i laserowo, w dodatku cały wachlarz kolorystyczny i stylowy drzwi do mieszkań. To jest dopiero wyzwanie:)
    Ala

    Reply

    • Anonimowy
      3 października 2016 @ 18:57

      Nie "laserowo" tylko "lastryko" miało być 😉

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 października 2016 @ 20:21

      Alu, bardzo dziękuję za taki miły komentarz. Najbardziej łobuzerskiego dzieciaka to mam ja, ale będę go trzymać na wodzy 😉
      Chyba dokładnie wiem, jak wygląda Twoja klatka. Na Twoje pocieszenie powiem, że lastryko wraca do łask 😉 najważniejsza, dla poprawienia wyglądu klatki schodowej, jest rozsądna wspólnota i zgodność mieszkańców, na pewno da się i z Twojej klatki sporo "wyciągnąć".

      Reply

  9. Unknown
    3 października 2016 @ 20:25

    Jestem w szoku – świetna praca, Kasiu. Widać Twoją wrażliwość i to, że jesteś fachowcem. Dzięki remontowi klatka jest jak nowa! Z pewnością takie przywitanie gości będzie dobrym preludium do zwiedzenia Twojego mieszkania 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      5 października 2016 @ 10:58

      Haniu, bardzo dziękuję! 🙂 tak, to pierwsze wrażanie też jest z pewnością bardzo ważne 🙂

      Reply

  10. Anonimowy
    4 października 2016 @ 14:07

    Bardzo gustownie! Czy jest jakis przepis, ktory nakazuje malowanie rur i skrzynek na liczniki gazowe na "post gelb"?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      5 października 2016 @ 11:10

      Dziękuję. Według moich informacji nie ma przepisu, który regulowałby kolor rur wewnątrz budynku.

      Reply

  11. Kasia Gal
    4 października 2016 @ 19:58

    Kasia, wyszło świetnie. Klimatycznie!!!! bardzo mi się wszystko podoba. Oświetlenie stolarka, materiały na ścianie. Jedynie czego nie czuję to przełączniki i gniazdka – pięknie by tu wyglądało coś bardziej klasycznego. Brawa za podłogę przy drzwiach na zewnątrz – moim zdaniem to strzał w dziesiątkę – bardzo ociepla całą klatkę i dodaje stylu. Gratuluję mieszkańcom, że tam mieszkasz i dzięki Tobie oni mają teraz tak piękną klatkę. pozdrawiam, Kasia

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      5 października 2016 @ 11:27

      Kasiu, bardzo Ci dziękuję 🙂 co do dzwonków, na początku kupiłam mosiężne, przepiękne, niestety zrobiłam błąd – kupowałam je na ebayu i okazało się że mają za niskie napięcie pod normalną instalację. Dzwonki z mosiądzu muszą mieć niskie napięcie, żeby nie porazić prądem przez mosiądz, dlatego w końcu zdecydowałam się na te elementy z drewna. Ale gdybyś kiedyś szukała pięknych mosiężnych dzwonków, to mam 11 na sprzedaż 😉 uściski!

      Reply

  12. z-dusza.pl
    6 października 2016 @ 20:50

    Musiało Cię (i wykonawców) to kosztować wiele trudu ale wyszło naprawdę cudownie! Miałaś też duże szczęście, że inni mieszkańcy tak Ci zaufali i pozostawili wolną rękę. Niestety ja najczęściej spotykam się z tym, że to spółdzielnia lub sami wykonawcy decydują o materiałach wykończeniowych przy remoncie klatki czy elewacji i efekty są jakie są – wszystko zielono-żółto-pomarańczowe…
    Pozdrawiam,
    Klaudia,
    z-dusza.pl

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      20 grudnia 2016 @ 22:45

      Dziękuję! Tak, niestety większość klatek ma wystrój wybierany przez wykonawców, to bardzo smutne.

      Reply

  13. Maga
    8 października 2016 @ 21:20

    Odczuwam autentyczną babską i "wspólnotową" zazdrość. Niesamowita metamorfoza! Niestety na naszej pięknej klatce króluje farba olejna w odcieniach od ciemnego brązu po kultowy orzech i raczej sąsiadom (wspólnocie) nie będzie zależało, żeby to zmienić…

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      20 grudnia 2016 @ 22:46

      Może można spróbować pokazać im zdjęcia ładnych klatek i zainspirować? 🙂

      Reply

  14. Unknown
    20 grudnia 2016 @ 21:09

    Hej,
    mam identyczna klatke. Schody drewniane malowane byly tylko tym Vidaronem ? A to białena drewnie toco za farba? Jakas specjalna zeby sie nie brudzila ?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      20 grudnia 2016 @ 22:47

      Vidaron + lakier. Białe na drewnie to Tikkurilla Everal Aqua, farba akrylowa. Można ją myć.

      Reply

  15. Unknown
    21 grudnia 2016 @ 12:19

    Od kwietnia zabieram się za moja klatke 🙂 Zobaczymy jak wyjdzie. Dzieki za rady.

    Reply

  16. Unknown
    21 grudnia 2016 @ 12:30

    Jeszcze 2 pytanka:D
    1. A jaki lakier( jakiś taki V33 ? ) i czym nanoszone ? Wałkiem na stopniach i pędzlem na poreczy ?
    2. Ta farba biała już lakierem nie była kryta ?

    dzięki i Wesolych Swiat !

    Reply

  17. Unknown
    28 grudnia 2016 @ 15:29

    Efekt niesamowity, tylko od razu nasuwa mi się pytanie, jak z czyszczeniem np brudnych łapek odbitych na tapecie o nierównej strukturze no i białej części schodów od zarysowań czubkami butów?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      28 grudnia 2016 @ 19:05

      Tapeta jest tapetą przemysłową, jest bardzo odporna i dodatkowo pokryta zmywalną farbą, wystarczy ją przetrzeć szmatką. Zabrudzenia podstopni nie pojawiają się często, nie uderza się butami w to miejsce, ale jeśli sie pojawiają to schodzą przy cotygodniowym myciu schodów.

      Reply

  18. Anonimowy
    3 stycznia 2017 @ 22:06

    Moja wspólnota musi zobaczyć ten efekt. Jestem pod ogromnym wrażeniem, oczywiście pozytywnym 🙂 Estetyczna uczta. Mam nadzieję "zarazić" sąsiadów tym pięknem, którym Pani się podzieliła tutaj. Dziękuję 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 stycznia 2017 @ 22:27

      Bardzo się cieszę, bo również po to powstał ten wpis! 🙂

      Reply

  19. Anonimowy
    14 lutego 2017 @ 09:47

    Zazdroszczę!!!! – i tak pięknie odnowionej klatki i tego, że mają taką Panią Architekt. Moja wspólnota przymierza się do rewitalizacji naszej XIX- wiecznej kamienicy ( m.in. klatki schodowej)- może się uda pozyskać fundusze europejskie – problem niestety tkwi w tym, że mamy nie do końca "fajnych" mieszkańców ( czyt.nie dbających o budynek)i jest totalna niewiara w to, że warto aż tak bardzo odrestaurowywać części wspólne, bo przecież szybko zostanie wszystko zniszczone.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      17 lutego 2017 @ 15:42

      Niestety, w każdym budynku są mieszkańcy, którzy o niego nie dbają. U nas jedna z sąsiadek hoduje na podwórzu koty, przez co jest okropny zapach, jakieś stare budy, i obsiusiane roślinki umierają 🙁 Najlepiej samemu zacząć dbać i dawać dobry przykład – po latach powinno zacząć działać… 😉 a przynajmniej mam taką nadzieję.

      Reply

  20. Fynix36
    21 lutego 2017 @ 19:03

    No cóż…Mieszkam w swojej kamienicy już 50 lat :-)i z każdym rokiem jest gorzej i nie chodzi tylko o degradację budynku, ale o kulturę otoczenia. Mam jednak wiarę dziecka, że wreszcie czarodziejska różdżka zadziała i projekt rewitalizacji naszej dzielnicy ruszy. Pozdrawiam ( świetnie Pani pisze, a zdjęcia są przecudne)

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      2 marca 2017 @ 15:39

      Bardzo dziękuję 🙂 Trzymam kciuki, że i u Pani będzie lepiej – faktem jest że sama dzielnica ma ogromny wpływ na zachowanie mieszkańców. Widzę jednak (po Dolnym Mieście w Gdańsku), że działania rewitalizacyjne już po kilku latach przynoszą spore efekty.

      Reply

  21. Anonimowy
    26 lutego 2017 @ 08:24

    Tez jestem w trakcie remontu klatki schodowej w kamienicy, zakres prac jest ogromny, gdyż nigdy nie była odnawiana. Ale pojawił się problem. O ile dębowe schody wymagają tylko czyszczenia, to półpiętra z klepką dębową czekają na wymianę. Skłaniam się ku klejonej desce dębowej, ale moze Pani mi coś doradzi? Ps. Zazdroszczę tych kafelków. U mnie mieszkańcy się nie zgodzili, bo za pstrokate. Na nic mówienie im o charakterze budynku i zachowywaniu stylu kamienicy 🙁

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      2 marca 2017 @ 15:41

      Klejona deska dębowa powinna zachować się dobrze, ale jeśli wcześniej były tam klepki, idealnie byłoby zachować ten sam charakter/wygląd.
      Rzeczywiście, miałam ogromne szczęście, że mieszkańcom spodobały się takie kafelki, zazwyczaj jednak ludzie nie podejmują takich odważnych decyzji.

      Reply

  22. Anonimowy
    3 marca 2017 @ 00:13

    A co by Pani powiedziała o położeniu na pópiętra wodoodpornego panelu winylowego??co dziwne,polecił mi go stolarz �� po uprzednim wyśmianiu mojego zamiaru położenia klejonki (o litej desce nie wspominając).jest on bardzo odporny na zarysowania,polecany do pomieszczeñ użyteczno$ci publicznej…Nie jest moze najtañszy,ale zalezy mi na trwałym i wytrzymałym materiale,który będzie na kolejnych 20lat? Moze to jest rozwiązanie?? I jeszcze jedno,czy pvc zastosowała Pani na większej nawierzchni,czy są to tylko osłonki na stopnie? Ach i został 40 metrowy korytarz na poddaszu,który też czeka na swoją nową podłogę. Chcialabym więc,by w miarę cala klatka schodowa była ujednolicona. Więc jeśli schody zostałyby dębowe,zaś parter,półpiętra i korytarz na poddaszu wylozone zostałyby panelem winylowym daloby to jakąś spójną calosc?? Ps. No nie mogę aż spać,pozdr. Klaudia ��

    Reply