42 komentarze

  1. tricolori
    25 stycznia 2017 @ 19:48

    witam 🙂 czerwone kwiatki w beżowej łazience podbiły moje serce. Widać, jak malutkim akcentem można przełamać jednolitą całość. Wnętrza piękne, wpis świetny, pozdrawiam 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      26 stycznia 2017 @ 15:07

      Tak, te kwiaty wyglądają świetnie (chociaż na moim monitorze wyglądają na kolor fuksji :)). Dziękuję, pozdrawiam! 🙂

      Reply

  2. Patrycja
    26 stycznia 2017 @ 10:19

    Jestem zwolenniczką innych kolorów ale myślę, że ten artykuł może być inspiracją dla wielu osób 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      26 stycznia 2017 @ 15:10

      Innych, tj. jakich? Bo będzie więcej wpisów 🙂

      Reply

  3. Anonimowy
    26 stycznia 2017 @ 10:25

    Podoba podoba! Teraz może na tapetę weźmie Pani tak modne ostatnio szarości??? Bardzo mnie ciekawią łączenia kolorów. Druga rzecz, to jak łączyć meble różnych stylów i kolorów. Może już był o tym wpis?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      26 stycznia 2017 @ 15:12

      Będzie wpis o szarościach 🙂 O łączeniu mebli różnych stylów hmm – na pewno planuję wpis o łączeniu różnych rodzajów drewna, ale nie wiem, czy w ogóle da się napisać coś o łączeniu mebli różnych stylów i kolorów, trudno ująć to w sztywne "porady".

      Reply

    • Anonimowy
      27 stycznia 2017 @ 18:38

      Świetnie, że będą szarości 😀 Ja ostatnio tak namiętnie Panią czytam (odkryłam Panią gdzieś późną jesienią), że mój mąż jak do domu wchodzi i widzi mnie przy lapku, to od razu pyta czy czytam 'Panią Architekt' 😉
      Weszła Pani na stałe w nasze życie.
      Bardzo dziękuję za blog. Jest świetny!

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      30 stycznia 2017 @ 20:59

      Jejku, jak miło, dziękuję!!! 🙂 szarości są w przygotowaniu 🙂

      Reply

  4. Ania z Domifikacje.pl
    26 stycznia 2017 @ 11:10

    Pomysł bardzo dobry, tyko akurat kolory nie moje. Kocham beż, ale w innym wydaniu, pastelowym. Czekam więc niecierpliwie na coś lżejszego 🙂

    Pozdrawiam i zapraszam do nas, Ania z D.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      26 stycznia 2017 @ 15:10

      Ojej, obawiam się, że o pastelach pisać nie będę, bo ja nie bardzo je "czuję" – wolę odcienie zabrudzone, z lekką nutą szarości.

      Reply

  5. Cerridwen
    26 stycznia 2017 @ 11:36

    Świetny pomysł! Jeśli można zasugerować kolejny omawiany kolor, to proponuję szary. W moim mieszkanku przewija się własnie szarość, biel i czegoś bardzo brak…

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      26 stycznia 2017 @ 15:08

      To bardzo dobry pomysł, szary jest teraz tak popularny, że wpis z pewnością przyda się sporej ilości osób.

      Reply

  6. Anonimowy
    26 stycznia 2017 @ 13:19

    Świetny pomysł na serię! Dołączam do prośby o szarości.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      26 stycznia 2017 @ 15:08

      Szarokość będzie następna 🙂

      Reply

  7. Anonimowy
    27 stycznia 2017 @ 18:15

    Ja prosiłabym Kasiu o poradę jak sprzymierzyć przedpokój z pokojem.Czy je "zintegrować" w jednej tonacji czy mogą się różnić? Urządzam kawalereczkę,gdzie przedpokój prowadzi do pokoju i nie mogę się zdecydować.Podłoga jest taka sama w obu pomieszczeniach tzn.stary parkiet.
    Alicja

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      27 stycznia 2017 @ 18:21

      Mogą się różnić w ramach jednej koncepcji na całe mieszkanie. To znaczy, że pokój może być np. jasny z mocnymi akcentami, a przedpokój turkusowy, ale nie może być tak, że pokój jest w stonowanej, przyszarzałej kolorystyce, a przedpokój to kolorowa, pełna kontrastów przestrzeń. Mówię o skrajnym przypadku, ale generalnie chodzi o to, żeby znaleźć jakiś wspólny mianownik dla całego mieszkania.

      Reply

    • Anonimowy
      1 lutego 2017 @ 13:46

      Kasiu,dzięki za odpowiedź.
      Powiem jedno -super blog!!Od "podszewki" czyli sprawy techniczne po ostateczny "makijaż"!!Bardzo ciekawie.
      Pozdrawiam,
      Alicja

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      1 lutego 2017 @ 14:27

      Dziękuję! 🙂

      Reply

  8. Unknown
    28 stycznia 2017 @ 06:31

    Kasiu jak zwykle ciekawie , niebanalnie i wyłożone prawie jak "kawa na ławę " . Powiedziałabym , że beże to nie moja bajka ale to zdjęcie Elle decor mnie urzekło kolorami. Wydaje mi się co prawda , że przy zastosowaniu koloru trzeba tez myśleć o wielkości wnętrza ale może się mylę . Bo czy te kolory grały by tak pieknie w 15 metrowym salonie ? Chętnie poznałabym Twoje zdanie na ten temat .
    W ogóle czy taki styl już nie tylko kolory nadają się do mieszkania bo w domu napewno się sprawdza rewelacyjnie

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      1 lutego 2017 @ 13:50

      Bardzo ciekawe pytanie, zastanowiłam się nad nim i myślę, że kolory z tego akurat wpisu grałyby również w niewielkim wnętrzu, ważne, żeby paleta była spójna i nie zbyt nudna. Innym zagadnieniem jest, czy mały salon nadawałby się do zrobienia w ciemnych kolorach, ale…nigdy nie mówię nigdy, jest trudniej ale na pewno się da. Myślę również, że taki styl nadaje się do mieszkania, nie tylko do domu 🙂

      Reply

  9. Kamila
    28 stycznia 2017 @ 11:43

    Świetny przewodnik po kolorach 😀 na pewno nieraz zrobię z niego użytek 🙂

    Reply

  10. Kkasiaka
    30 stycznia 2017 @ 13:24

    świetnie przedstawienie, kompleksowo i z poradami, czekam na kolejne 🙂 Szarości już doczytałam, że będą. a biel? albo granaty/błękity? 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      1 lutego 2017 @ 13:51

      Biel – trudny temat, będzie. I granaty, błękity mogą być w następnej kolejności, czemu nie 🙂

      Reply

    • Anonimowy
      6 lutego 2018 @ 14:27

      I ja poproszę o paletę z granatem. Koniecznie! 🙂
      Justyna

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      6 lutego 2018 @ 20:53

      Myślę, że pojawi się, bo w jednym z projektów który obecnie robię, granat gra główną rolę 🙂

      Reply

  11. Anonimowy
    3 lutego 2017 @ 17:00

    właśnie kupiliśmy mieszkanie w kamienicy i zabieramy się za remont. Przeczytałam Twój blog od "deski do deski" i wciąż mi mało 🙂 A propos kolorów, to ja właśnie się miotam. W wynajmowanym mieszkaniu mam brązów po chusteczkę, niestety to strasznie popularny kolor w Polsce. Obiecałam sobie, że w moim mieszkaniu z brązu zostanie parkiet i ani grama więcej 😉 Kontrast biel-czerń wydaje mi się za zimny i sterylny, szarość jest już taka ograna…czyli wyeliminowałam sobie większość oczywistych zestawień. Co myślisz o białych wnętrzach podkręconych turkusową kanapą? czerwonym fotelem? marzy mi się trochę takie średniowieczne zestawienie barw, czerwień, indygo, szmaragd…dziś niby to ostry kontrast, ale jeśli się nie przesadzi to może coś z tego wyjdzie fajnego? pozdrawiam ciepło z Warszawy tonącej w smogu

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      12 lutego 2017 @ 19:16

      Bardzo się cieszę, że wciągnęłaś się w mój blog!
      Jeśli chodzi o zestawienia, o których mówisz, to może to dobrze zagrać, ale przyda się chyba wtedy więcej mocnych akcentów – np. ciemniejsze niektóre ściany, zasłony. Indygo i szmaragd to przepiękne kolory, ale trzeba też dobrać ich ciekawe, głębokie odcienie.

      Reply

  12. a-r
    3 lutego 2017 @ 20:31

    Temat rewelacyjny 🙂 Prosimy o kontynuację. Muszę przyznać, że nie lubię beżu i brązu, ale zaprezentowane wnętrza mnie zauroczyły. Aż się zdziwiłam, że wnętrza w tych odcieniach mogą być tak interesujące. Kolor szary jest bardzo popularny i piękny – na pewno artykuł będzie ciekawy. Ale jakie mogą być inne trafione kolory we wnętrzu? Beż, popiel, biel i już nic? Ostatnio nie widzę innych inspiracji… Mam mieszkanie pomalowane na jasny słoneczny żółty, bo w tym kolorze czuję się najlepiej, ale marzy mi się zmiana kolorystyki… Proszę o inspirację!

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      12 lutego 2017 @ 19:18

      Każdy kolor może być trafiony – w odpowiednim odcieniu i zestawieniu. Postaram się rozszerzyć temat o kolejne inspiracje kolorystyczne, chociaż żółty jest akurat wg mnie bardzo trudnym i mało popularnym kolorem, nie wiem, czy prędko do niego dojdę 🙂

      Reply

  13. Anonimowy
    9 maja 2017 @ 21:46

    a jak łączyć zimne beże? (jest w ogóle coś takiego??) albo jak połączyć zimną (biało-szarą) kuchnię z salonem w beżu? pozdrawiam, świetny blog, seria o kolorach jak najbardziej, czekam na kolejne wpisy i dziękuję

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      10 maja 2017 @ 20:41

      Dzień dobry, wg mnie nie ma czegoś takiego jak zimny beż. Beż to szarość z dodatkiem ciepłej barwy – żółtego, czerwonego, czyli de facto taka ciepła szarość. Nie bez powodu zrobiłam osobny wpis o szarościach, w tym chłodnych, a osobny o beżach. Nie wiem, czy da się dobrze połączyć zimne odcienie szarości i ciepłe odcienie beżu, chyba nie. Może ewentualnie łącznikiem może być ta sama podłoga i kolor ścian, żeby to jakoś uratować? Wrażenie w kuchni może dać też zmiana oświetlenia na ciepłe – wtedy po zapaleniu światła szarość i biel również zrobią się ciepłe. Polecam żarówki 2700-2800 K oraz abażury z naturalnych materiałów dające ciepłe rozproszone światło.

      Reply

    • Anonimowy
      11 maja 2017 @ 14:53

      Chodziło mi bardziej o to, czy można ściany w salonie połączonym z biała-szarą kuchnią pomalować na beżowo, tak, żeby te barwy się nie gryzły. Ten chłód w kuchni mi odpowiada, głowię się nad salonem. Nie chce szarości, a beżowy wydaje mi się takim neutralnym kolorem, jednak nie potrafię tego połączyć. Na razie ściany zostaną białe 🙂 dziękuję za odp, czekam na kolejne posty

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      11 maja 2017 @ 15:31

      Uważam, że w jednym mieszkaniu czy domu, wszystkie pomieszczenia powinny mieć jakiś wspólny charakter, a nie widzę niestety spójności pomiędzy chłodną, biało szarą kuchnią, a ciepłym, beżowym salonem. To nie chodzi o samo "gryzienie" się barw, a raczej niespójność klimatu.

      Reply

    • Anonimowy
      11 maja 2017 @ 20:34

      Dlatego salon też ma być chłodny, ale szukałam jakiegoś neutralnego koloru, myślałam o beżu właśnie dlatego, że wydaje mi się bardziej neutralny niż błękity, zielenie itd. Ale ma pani rację, poprostu to nie pasuje. Miło, że odpowiada pani na każdy komentarz.

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      11 maja 2017 @ 23:13

      Cieszę się, że mogłam pomóc, życzę powodzenia 🙂

      Reply

  14. Anonimowy
    22 listopada 2017 @ 20:51

    Kasiu, jestem aktualnie na etapie szukania jasnego, ciepłego beżu ale niewpadajacego w żółty czy morelowy �� Chciałabym zrobić jedna sciane w sypialni w kolorze bezowym a reszta ścian będzie w cieplej bili. Czy mogłabyś polecić jakiś bez który fajnieby współgrał z ciepłym białym?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      22 listopada 2017 @ 22:11

      Niestety nie podam z pamięci żadnego numeru koloru. Trzeba sprawdzić i porównać na próbnikach, a potem na ścianie w docelowym pomieszczeniu. Powodzenia!

      Reply

    • Anonimowy
      23 listopada 2017 @ 06:37

      Będę szukać, chociaż szkoda ze np. Flugger nie ma małych testerów ��Mam jeszcze pytanie o kolorncs 500n. Czy jeśli pomaluje nim korytarz a drzwi wraz z listwami tez będą białe to czy powinny one być wybrane w tym samym kolorze żeby te biele się łączyły? Czy są jeszcze jakies inne ciepłe biele które można połączyć z tym kolorem który będzie na scianie?tylko chodzi tez o to żeby drzwi w innym odcieniu białego nie wydawały się nagle za żółte…

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      23 listopada 2017 @ 09:00

      Ależ Flugger ma małe testery! 🙂 Co do drzwi i listew to mogą być albo w dokładnie tym samym kolorze, albo trochę jaśniejsze (nawet w chłodniejszym odcieniu) – wtedy powstanie wnętrze bardziej klasyczne. Lepiej nie kombinować z odcieniem podobnym, ale trochę innym, listwy muszą być takie same lub jaśniejsze.

      Reply

    • Anonimowy
      23 listopada 2017 @ 16:33

      hm…załóżmy, ze maluje sciany we wszystkich pomieszczeniach w kolorze ncs 500n oraz ze listwy i drzwi tez zostawiam w tym samym kolorze. Czy w takiej sytuacji fronty szafek w kuchni również powinnam zrobić w kolorze ncs500n czy może lepiej zastosować inny ale również ciepły odcień bieli np. Ral 9016 Lub może ral 9003? Czy ral 9003 jest w ogóle ciepłym odcieniem bieli czy może raczej wpada w bardziej chłodna biel? Niestety nie mam możliwości porównania odcieni tych frontów na żywo ��

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      23 listopada 2017 @ 19:44

      Dzień dobry, nie mam niestety obecnie czasu, żeby usiąść dla Ciebie z próbnikami w dobrym świetle i je porównać, a to trzeba zrobić, żeby mieć pewność, że będzie to grać. Może pójdź do salonu z farbami w ciągu dnia i tam porównaj kolory, powinni mieć wszystkie próbniki na miejscu.

      Reply

  15. Anonimowy
    22 listopada 2017 @ 20:54

    Dodam jeszcze ze chodzi o ncs s500n

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *