32 komentarze

  1. Iza Perez
    2 kwietnia 2016 @ 18:49

    O boziu jak pięknie. Juz jak pokazywała zaraz po zakupie swoje mieszkanie wiedziałam że będzie pięknie ale to przerosło moje wyobrażenia. Cudo! Czekam na kolejne odsłony. No I te dechy przy tych płytkach!

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 kwietnia 2016 @ 11:38

      Dziękuję Izo! Dechy są wspaniałe i bardzo fotogeniczne. Ale tyle przy tym mieszkaniu pracy, że już nawet ja tracę czasem motywację i takie słowa jak Twoje dodają mi sił 🙂

      Reply

    • Iza Perez
      4 kwietnia 2016 @ 11:29

      Prz starych mieszkaniach zawsze jest duzo pracy. Efekt zazwyczaj wynagradza wszystkie trudy. WIem ze u ciebie tez tak bedzie i bede sie zachwycac i karmic oczy pieknymi wnetrzami 😀

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      4 kwietnia 2016 @ 13:25

      🙂

      Reply

  2. Amanida Torres
    2 kwietnia 2016 @ 19:42

    Uwielbiam takie płytki. Miałam okazję kiedyś mieszkać w mieszkaniu, w którym takie płytki leżały wiele lat. Podejrzewam, że nawet więcej niż 100. I niestety były szaleńczo brudne i nie dało się tego doczyścić. Ale mam nadzieję, że przy codziennej konserwacji i myciu od czasu do czasu ten efekt nie będzie miał szans się pojawić? Masz może doświadczenia w tej kwestii?

    Ale wytrzymałości nie można im odmówić. Podkłady pod nimi nie dały rady, ale one trwały na stanowiskach! 😉

    Jak jest z wyrównywaniem poziomów tych płytek? Gdy robisz "dywanik" to musisz użyć innych cementowych płytek czy można je jakoś połączyć ze zwykłymi lub z drewnianą podłogą?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 kwietnia 2016 @ 11:45

      Takie płytki, nawet stare, można cyklinować – zetrzeć po prostu wierzchnią, brudną powierzchnię a pod spodem ukaże się świeża płytka 🙂 Nie wiem, jak będzie z moimi płytkami – czas pokaże, ale wosk powinien zabezpieczyć je przed wnikaniem do środka brudu. Mnie podoba się ich autentyczność.
      To, jakich płytek użyjesz musisz wiedzieć już na etapie wylewek/przygotowania podłoża, żeby ustalić poziomy, nie wydaje mi się jednak dobrym pomysłem łączenie płytek cementowych na jednej podłodze, choćby z powodów estetycznych. Połączenie w jednym pomieszczeniu z drewnianą podłogą jak najbardziej może nastąpić, ale wygodniej byłoby na drewnianej podłodze klejonej do wylewki (w nowym budownictwie lub w domku)- w przypadku starej podłogi na legarach byłoby niezłą gimnastyką zrobienie wzmocnienia pod płytki po środku podłogi, pomiędzy belkami.

      Reply

  3. Agata - Ruby Times
    2 kwietnia 2016 @ 20:18

    Już jest cudownie! Nie mogę się doczekać efektu końcowego 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 kwietnia 2016 @ 11:39

      Dziękuję! 🙂

      Reply

  4. Chaga
    2 kwietnia 2016 @ 21:55

    Rzeczywiście wow 🙂 Już teraz robią wrażenie. Nie miałam pojęcia, że coś takiego jest do dostania. Dobrze wiedzieć na przyszłość, bo to ciekawe rozwiązanie.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 kwietnia 2016 @ 11:45

      Bardzo się cieszę, że osiągnęłam zamierzony efekt 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

      Reply

  5. Anonimowy
    3 kwietnia 2016 @ 17:58

    Witam! Zastanawiam się nad ceną – 270/m2 ? Gdzie takie znajdę? Proszę o pomoc. Takie płytki to od lat moje marzenie a do tej pory spotykałam wyłącznie ceny grubo powyżej 300 zł.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 kwietnia 2016 @ 21:58

      Dzień dobry, cena 270 zł/m.kw. była przez chwilę dostępna na DomRustykalny.pl, teraz najtańsze, jednobarwne płytki cementowe, ze zniżką na hasło "Architekt Na Szpilkach", będą kosztować 294,50 zł. Pozdrawiam serdecznie.

      Reply

  6. luk
    3 kwietnia 2016 @ 20:34

    Witam
    Jak Pani plnuje wykonczyc te podloge?listwy?plytki? moe cos innego?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 kwietnia 2016 @ 21:50

      Białe listwy podłogowe, prawdopodobnie robione u stolarza na wzór oryginalnych z tego mieszkania

      Reply

  7. Justyna Janiuk
    3 kwietnia 2016 @ 21:16

    Rewelacja! Naprawdę piękne 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      3 kwietnia 2016 @ 21:51

      Dziękuję! 🙂

      Reply

  8. bestyjeczka
    4 kwietnia 2016 @ 08:44

    WOW 🙂 + zapowiadane taupe + oryginalna stolarka, będzie CUDNIE,
    A jasnych fug też nie lubię, nawet przy białych płytkach dałam antracytowe. Co do cementowych – kiedyś mi się śniły po nocach, ale niestety ceny nie przełknęliśmy. Bardzo mi się podobają wnętrza z tymi płytkami. Widok na kuchnie zapiera dech, dosłownie. Gratuluję.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      4 kwietnia 2016 @ 15:37

      Dziękuję Bestyjeczko! 🙂 Próbki taupe już widać na ścianie, na ostatnim zdjęciu, po lewej stronie 🙂 Nie wiem jeszcze tylko czy ten jaśniejszy, czy ciemniejszy.

      Reply

    • bestyjeczka
      5 kwietnia 2016 @ 08:18

      Aaaa! faktycznie, dopiero teraz widzę. Głosuję za ciemniejszym 😉

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      5 kwietnia 2016 @ 11:01

      Ja też się skłaniam ku ciemniejszemu 🙂

      Reply

  9. Kuba
    5 kwietnia 2016 @ 12:53

    Bardzo ładne, takie niestandardowe. Podoba mi się

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      5 kwietnia 2016 @ 22:51

      Bardzo się cieszę 🙂

      Reply

  10. Unknown
    7 kwietnia 2016 @ 08:43

    Kasia, bierz ciemniejszy taupe! 😀 Płytki wyglądają fantastycznie, z drewnianą podłogą i drzwiami, do tego kolor – kiedy zaczniesz oprowadzać wycieczki? Ja się piszę na pierwszą turę 😀
    Płytki cementowe bardzo mi się podobają, ale po Twoim wpisie wiem, że nie są dla mnie. Po pierwsze – cena, która niestety zabiłaby nasz portfel, dwa – pielęgnacja. Ja muszę mieć podłogi, które nie wymagają zbytniej pielęgnacji – mało perfekcyjna ze mnie pani domu, mopem przejadę i ma być czysto 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      7 kwietnia 2016 @ 08:50

      Wezmę ciemniejszy 🙂 Dziękuję! Co do pielęgnacji płytek to po impregnacji są chyba bardzo łatwe w utrzymaniu – a z powodu niejednolitego koloru np. bieli, nie widać na nich mocno zabrudzeń. Taką przynajmniej mam nadzieję, ale dopiero po wprowadzeniu się będę wiedzieć na pewno czy nie żałuję decyzji, też nie jestem z tych "sprzątających" 🙂

      Reply

  11. marianne
    13 kwietnia 2016 @ 18:40

    Zapowiada sie bardzo ciekawie, rowniez jestem wielbicielka tych plytek. Jezeli nie znasz, polecam ci strone belgijskiej projektantki Agnes Emery: tworzy przepiekne wzory i ma niezwykla kolorystyke, jesli chodzi o te plytki. (http://www.emeryetcie.com/en/what/tiles/cement/examples/achievements/)

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      28 kwietnia 2016 @ 10:54

      Dziękuję, nie znałam. Piękne wzory.

      Reply

  12. Anonimowy
    9 stycznia 2017 @ 16:59

    Witam,

    mam pytanie o zastosowanie płytek cementowych w łazience. Łazienka jest z prysznicem bez prodziku wpuszczonym w podłogę. czy przy takiej ekspozycji na wode, plytki cementowe nadaja sie na podloge do prysznica?
    pozdrawiam,
    Jagoda H

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      9 stycznia 2017 @ 17:26

      Jeśli chodzi o odporność na wodę – można, ja bym się obawiała bardziej poślizgowości, moje płytki są dość śliskie i nie zastosowałabym ich pod prysznic.

      Reply

    • Anonimowy
      10 stycznia 2017 @ 14:31

      bardzo dziekuje

      Reply

  13. DragonFly
    29 stycznia 2017 @ 19:04

    Śliczne płytki !!!!jestem nimi zachwycona <3
    Te wzory, kolory kojarzą mi się z Portugalią 😉
    Pozdrawiam serdecznie.

    Reply

  14. DragonFly
    29 stycznia 2017 @ 19:05

    Śliczne płytki !!!!jestem nimi zachwycona <3
    Te wzory, kolory kojarzą mi się z Portugalią 😉
    Pozdrawiam serdecznie.

    Reply

  15. Anonimowy
    27 października 2017 @ 09:54

    Dzień dobry,
    a czym Pani połączyła płytki z przedpokoju i deski z kuchni? Chodzi mi o listwę, a raczej jej brak, bo jak większość, nie lubię listew. Dała Pani korek, czy może jest jakiś jeszcze inny sposób? Wiem też o linkach dylatacyjnych. Może jest jakaś fuga elastyczna/silikon?
    Anna Zaręba

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *