61 komentarzy

  1. Kasia Gal
    27 listopada 2014 @ 22:23

    Super pomocny wpis, tle jest ważnych rzeczy, na które trzeba zwracać uwagę przy kupowaniu mieszkania z rynku wtórnego. Z drugiej strony mieszkanie w nowym budownictwie nie ma już tego klimatu co mieszkanie w kamienicy.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      27 listopada 2014 @ 22:32

      Oj, nie ma. Dlatego rękami i nogami się przed nowym budownictwem broniłam 😉

      Reply

  2. Anonimowy
    28 listopada 2014 @ 09:03

    Do kamienic i domków a-la-kamienica (w takim mieszkałam 🙂 ) dorzuciłabym jeszcze kilka wad mieszkań na parterze/półpiętrze:
    – to najbardziej ruchliwe miejsca. O ile nie jesteśmy staruszką maniakalnie śledzącą życie sąsiadów, mogą przeszkadzać np. ciągłe trzaskanie drzwi wejściowych czy przebijające gdzieś tuż za oknem dźwięki domofonu
    – w drzwiach wejściowych nagminnie potrafią zbierać się palacze. Niepalący z parteru mają wtedy przechlapane
    – moja Babcia mieszka pod numerem 1, i to właśnie pod ten numer najczęściej dzwonią wszyscy listonosze, dostawcy, roznosiciele ulotek jak nie wiedzą gdzie dzwonić albo ktoś nie otwiera. Do rozważenia, czy komuś to przeszkadza, czy nie.

    Żeby nie było, że tylko narzekam, kamienice są świetnym, klimatycznym miejscem. Często mają dużo ciekawszy układ pomieszczeń, a czasem nawet grubsze ściany niż nowe budownictwo. I jak się je dobrze zrobi potrafią być naprawdę bardzo ciepłe 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      29 listopada 2014 @ 16:30

      Rzeczywiście, mieszkanie pod "jedynką" może być uciążliwie, choć nie dotyczy to tylko mieszkań w kamienicach.

      Reply

  3. Noc Majowa
    28 listopada 2014 @ 11:31

    Fajny blog, cieszę się, że trafiłam 🙂 Interesuje mnie zawodowo, chociaż chwilowo mam miłą przerwę 😉

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      29 listopada 2014 @ 16:31

      Cieszę się i zapraszam do zaglądania 🙂

      Reply

    • Lida
      8 lutego 2016 @ 15:32

      Również lubię Twój blog, z chęcią zawsze tutaj zaglądam z nadzieją, że coś nowego się pojawi!

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      9 lutego 2016 @ 21:57

      Baaaaardzo się cieszę! 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

      Reply

  4. Anonimowy
    28 listopada 2014 @ 13:40

    Dodalabym jeszcze sprawdzenie, ile jest w kamienicy lokali komunalnych i w jakim stanie. Rozne miasta maja rozna polityke w ich zakresie, ale generalnie nie ma pieniedzy na modernizacje i czesto zdarzaja sie substandardowe mieszkania, z rozsypujacymi sie instalacjami, lazienkami na korytarzu (chyba, ze widok sasiada przemykajacego w szlafroku uznamy za malowniczy element, zwiazany z mieszkaniem w kamienicy:). Przy malych wspolnotach miasto (tak jest m.in. w Gdansku) wetuje propozycje remontow. Niekiedy – np. po smierci najemcy – te lokale staja sie nieogrzewanymi, niszczejacymi jeszcze bardziej pustostanami.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      29 listopada 2014 @ 16:43

      Dzięki za to uzupełnienie. Nie myślałam o tym, bo w Sopocie miasto jest nastawione bardzo pro-remontowo i sporo remontów dofinansowuje.

      Reply

  5. EHC
    28 listopada 2014 @ 14:45

    Świetny artykuł. Największym problem w kamienicach jest zapach, często jest to grzyb. Dodatkowo stare systemy ocieplenia, dziurawy dach czy nieszczelne okna. Jednak klimat takiego mieszkania jest bezcenny.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      29 listopada 2014 @ 16:33

      Zgadzam się, że grzyb to największy problem. Do tego stopnia, że nawet, gdyby mieszkanie było atrakcyjne cenowo, jasne, w dobrym miejscu i na pierwszym piętrze, a w mieszkaniu czuć by było zapach grzyba – nie zdecydowałabym się na nie.

      Reply

  6. Marta
    29 listopada 2014 @ 10:36

    Przez ostatnie 6 lat mieszkałam w kamienicy, a teraz przeprowadziłam się do bloku. Na szczęście tylko tymczasowo, dopóki nie zakończy się remont naszego kamienicznego mieszkania. Nie mogę się już doczekać, bo chociaż w bloku mieszka się bardzo wygodnie, nie ma tego wyjątkowego klimatu, jaki panuje w kamienicy.
    W tej chwili wiele kamienic podlega gruntownemu remontowi, którego podejmują się firmy specjalizujące się właśnie w renowacji kamienic. Firma jednak firmie nierówna i nie zawsze ten remont przebiega zgodnie ze sztuką, czasem jest to bardziej "malowanie trawy" niż prawdziwy remont.
    Zdecydowanie wolę kupić mieszkanie do remontu niż po remoncie, bo przynajmniej wiem co tam zostało zrobione. Nieraz widziałam, że zamiast porządnego zerwania tynków, te stare przykrywa się po prostu płytą. Pod nią zaś nie tylko konserwuje się w ten sposób "zapachy", ale również kwitnie tam życie, o którym wolałabym nie wiedzieć.
    Mankamentem, a zarazem zaletą naszego mieszkania jest fakt, że znajduje się na 4 piętrze. Przez to, że nie ma widy, trzeba się trochę nagimnastykować, by tam dotrzeć, ale za to mamy najwięcej światła w mieszkaniu wśród wszystkich mieszkańców kamienicy. W mniejszym stopniu dociera też do nas hałas ulicy.
    Nie mam doświadczenia z ogrzewaniem gazowym, akurat mamy centralne, które zostało założone w czasie kompleksowego remontu kamienicy. Za to wyczyściliśmy stare piece i czasami to one grzeją nam czasami mieszkanie. Stare piece są często demontowane, a szkoda, bo nie tylko stanowią alternatywne źródło ciepła, ale również pełnią funkcję ozdobną i nadają wnętrzu niepowtarzalny klimat.
    Poproszę o więcej kamienicznych postów oraz życzę powodzenia w remoncie!
    Marta

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      29 listopada 2014 @ 16:39

      Masz zupełną rację w tym, że często lepiej kupić mieszkanie przed remontem i zrobić wszystko porządnie od zera. 4 piętro jest problemem dopiero z wózkiem lub z zakupami, choć można podejść do tego pozytywnie i nazwać to wyrabianiem kondycji i codziennymi ćwiczeniami 🙂 U nas niestety nie ma już starego pieca. Zastanawialiśmy się nad kominkiem, ale to już nie to samo, co chwilę trzeba drewna dorzucać, chyba nam się nie chce 😉 Pozdrawiam i dziękuję!

      Reply

  7. Anonimowy
    1 grudnia 2014 @ 18:10

    Przez 20 lat mieszkałam w kamienicy z początku XX wieku … zgadzam się z Twoimi spostrzeżeniami. Dodam, że mieszkanie (95m2) miało prawie 4m wysokości i było ciągle niedogrzane. Rachunki za gaz (kaloryfery, woda, kuchenka) przychodziły astronomiczne, a i konserwacja gazowego ogrzewania też niemało kosztowała.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      16 grudnia 2014 @ 13:34

      Tak, wysokie koszty ogrzewania to największy minus mieszkań w kamienicach.

      Reply

  8. Domy w Oławie
    12 grudnia 2014 @ 10:21

    Dzięki za fajny artykuł. Na pewno się przyda przed zakupem nieruchomości. Moja znajoma chce kupić mieszkanie w kamienicy to podzielę się z nią Twoimi uwagami 🙂

    Reply

  9. sprzedawca rolet
    15 grudnia 2014 @ 11:13

    Przyznam, że do tej pory o kamienicach myślałem głównie przez pryzmat wad, o których zresztą też jest sporo we wpisie. Głownie kojarzą mi się z wysokimi rachunkami, niestety niezbyt miłym zapachem i starą, nieszczelną stolarką okienną. W kamienicy, w której mieszkałem przy wietrze firanki latały tak, jakby okno było otwarte – ale to chyba był skrajny przypadek. W każdym razie wychodzi na to, że może jeśli wybrać, by mieszkanie na 1. piętrze i w miarę zadbaną kamienice, to jednak sprawa jest warta przemyślenia… Dałaś mi do myślenia 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      16 grudnia 2014 @ 13:36

      Ten wpis jest w zasadzie tylko o wadach mieszkania w kamienicy 🙂 zalety są dla mnie oczywiste, ale chyba rzeczywiście dla wielu osób nie. Może pora na osobny wpis o zaletach takich mieszkań 🙂

      Reply

  10. Proxima Service
    18 grudnia 2014 @ 12:07

    Chyba największy problem z kamienicami polega na tym, że najczęściej są zlokalizowane w bardzo gęstej zabudowie i nieciekawym otoczeniu, wokół mało zieleni, szaro i buro. Jeśli byłaby to wyremontowana kamienica z elegancką fasadą i otoczona zielenią, z „normalnymi” lokatorami, to nie widzę problemu – ale to chyba mało prawdopodobne.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      18 grudnia 2014 @ 14:36

      To na pewno zależy od miasta. Zarówno w Sopocie, jak i w Gdańsku jest wiele kamienic zlokalizowanych w bardzo atrakcyjnych dzielnicach (Wrzeszczu i Oliwie), blisko lasu. Niekoniecznie mają wyremontowane fasady, ale nowe budownictwo w tych samych lokalizacjach jest co najmniej 1,5 raza droższe, co czyni mieszkania w kamienicach bardzo atrakcyjne.

      Reply

    • Anek
      6 stycznia 2015 @ 01:13

      Nigdy nie spotkałam się z taką opinią o "kamienicznych" rejonach. Zieleń w starym otoczeniu zawsze była i jest. Kamienice projektowano często wraz z otoczeniem (naczytałam się archiwalnych teczek to wiem :P). To nowe budownictwo nie szanuje prawa mieszkańców do zieleni. Deweloperzy robią wszystko, żeby na działce upchnąć i opchnąć jak najwięcej mieszkań kosztem zieleni i części wspólnych, typu place zabaw, podwórka.

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      7 stycznia 2015 @ 21:02

      @Anek: zależy to od gęstości tkanki miejskiej, w ścisłych centrach bywają kamienice bez zielonego otoczenia. A o nowym budownictwie można by rozpisać się baardzo szeroko, więc nawet nie zaczynam 😉 ale niech moje zdanie wyrazi fakt, że swoje mieszkanie kupiłam w starym.

      Reply

  11. Robert
    29 lipca 2015 @ 11:09

    Bardzo pomocny jest ten artykuł. Największy problem w starych kamienicach to moim zdaniem problem z dogrzewaniem.

    Reply

  12. Paweł Ewertowski
    29 września 2015 @ 13:18

    Hej, dziękuję za świetne uwagi. Jestem właśnie w trakcie zakupu mieszkania w kamienicy i mam do Ciebie pytanie – mam informację, że instalacje elektryczne nie były remontowane w kamienicy. W Twoim artykule piszesz "Tutaj na szczęście nie jesteśmy w żaden sposób zależni od wspólnoty ani od istniejących w budynku instalacji. "

    Możesz wytłumaczyć dlaczego a) powinienem b) nie powinienem się martwić ? W mieszkaniu jest poprowadzona miedziana instalacja.

    Dziękuję!
    Pozdrawiam!

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      29 września 2015 @ 14:47

      Pawle, nie musisz się martwić, instalację elektryczną możesz wyremontować po prostu niezależnie, tylko w swoim mieszkaniu i nie musisz pytać wspólnoty o zgodę.

      Reply

  13. Unknown
    29 września 2015 @ 18:01

    Pani Kasiu, odnośnie zgód – jak to jest z wyburzaniem ścian w mieszkaniu w kamienicy, jeśli nie są to ściany nośne? Potrzebna jest zgoda? Z góry dziękuję z odpowiedź i pozdrawiam.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      13 października 2015 @ 14:43

      Zawsze potrzebna jest zgoda, nawet jeśli zmieniany jest tylko materiał ściany działowej. Radzę się tego trzymać również ze względu na możliwe kłopoty z ubezpieczeniem, jeśli na przykład na ścianach sąsiadów pojawią się rysy.

      Reply

  14. Anonimowy
    2 listopada 2015 @ 17:57

    Pani Kasiu, skąd u Pani okna z PCV? Już były?
    a co do kotów to polecam link:

    http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/%E2%80%9Eotw%C3%B3rz-drzwi-piwnicy-kotom%E2%80%9D-warszawa-prosi-mieszka%C5%84c%C3%B3w-o-pomoc/ar-BBmwuM3

    wierna czytelniczka
    Agnieszka

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      2 listopada 2015 @ 18:16

      Niestety pani Agnieszko, były 😉 Częściowo będziemy je wymieniać na drewniane przed wprowadzeniem się, resztę później, stopniowo. Jeśli chodzi o koty to hmm, jestem sceptyczna 😉 siusiają nam w ogródku na rośliny, boję się też roznoszonych przez nie chorób, nie mam jak postawić dziecku piaskownicy…Z pewnością nie chciałabym jednak, żeby poumierały z zimna. Serdecznie pozdrawiam!

      Reply

  15. Maga
    8 listopada 2015 @ 12:19

    Nie powinnam się tym chwalić, ale nasze mieszkanie (na poddaszu 100-letniej sopockiej kamienicy) było zakupem spontanicznym. Pojechaliśmy je obejrzeć, najpierw bez biura nieruchomości, po prostu wpuścił nas student wynajmującego tam pokój. Właściwie wszystko nakazywało nam stamtąd uciekać – przeciekający dach i zniszczone sufity i podłogi, jeden pokój przechodni, okna PVC jakby z odzysku, maleńka łazienka i przedpokój… A ja skupiłam się na tym, ze był balkon, widok na morze i parkiet jodełka, czułam, że można jeszcze uratować to mieszkanie. I tak mieszkamy już od 3 lat, właściwie remont trwa cały czas, na szczęście mąż jest spokojnym człowiekiem i ma wiele wyrozumiałości dla moich fanaberii 😉 Większość wymienionych przez Panią minusów dotyczy także i nas:
    – mała wspólnota – brak zgody w spr. indywidualnego ogrzewania, w końcu mamy wspólny piec gazowy, ale bez podzielników na kaloryferach, niektórym sie to nie oplaca…; nikt nie chciał dołożyć sie do docieplenia dachu ("Państwo chcą naciągnąć wspólnotę"), więc pozostaje mi się cieszyć, że udało się wyremontować dach i dostać kawałek ogródka…
    – koty, co prawda mieszkające w sąsiednim domu, ale regularnie znaczą nam drzwi wejściowe, załatwiaja sie w ogródkach, wyleguja sie na naszej trampolinie, w zeszłym roku dzwoniłam kilkakrotnie do straży miejsckiej, żeby ktos zabrał te zabite przez samochody;
    – mieszkania komunalne – starsza pani z urojeniami, przemykająca często w szalfroku z kuchni/łazienki do pokoju; druga starsza pani – wyjątkowo niesympatyczna i problemowa
    – mieszkania wynajmowane – duża rotacja lokatorów, ale na szczęście wszyscy spokojni
    – w związku z remontem – wizyty w UM, zgody, pozwolenia i projekty…
    Mogłabym tak długo wymieniać, ale coś nakazuje mi bronić się przed wyprowadzką za miasto (marzenie meża).

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      17 listopada 2015 @ 22:38

      To może jesteśmy nawet sąsiadkami? 🙂 Widziałam trampolinę w ogródku kamienicy niedaleko mnie… 😉 Znam te wszystkie minusy kamienic niestety również z osobistego doświadczenia. Życzę powodzenia i wytrwałości, w Sopocie mieszka się wg mnie fantastycznie, pewnie się Pani nie wyprowadzi 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

      Reply

  16. Jezynka
    25 listopada 2015 @ 12:29

    Ze zwierzętami w blogu zawsze są jakieś problemy. No i zawsze są dwie strony. Ja kocham zwierzęta, ale wiem, że mieszkając w bloku bym ich nie chciała mieć, bo zwierze się po prostu męczy.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      9 lutego 2016 @ 21:53

      chyba, że chomika 🙂

      Reply

  17. Anonimowy
    29 listopada 2015 @ 20:30

    Witam serdecznie. Pani Kasiu, może mi Pani pomoże. Jestem właśnie przed podjęciem decyzji kupna mieszkania na parterze w kamienicy. Wszystko tam jest do remontu bo mieszkanie 15 lat stało niezamieszkane. Nie wiem czy będę mogła przenieść kuchnię i łazienkę (chodzi o instalację kanalizacyjną). Jest tam doprowadzona woda i rura odpływowa w pierwszej, wejściowej małej izbie. Chciałabym zagospodarować drugą, większą izbę na kuchnię i łazienkę i po prostu nie wiem czy będę mogła przedłużyć rurę ściekową. Dodam, że mieszkanie jest na parterze. Podłoga w standardzie, drewniana na legarach. Nie odkryłam jeszcze na jakiej głębokości do ziemi. Bardzo proszę o poradę i pomoc, Z góry dziękuję.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      29 listopada 2015 @ 21:10

      Dzień dobry. Jeśli chodzi o stan mieszkania – niestety nie mogę pomóc nie widząc go. Z przeniesieniem kuchni nie powinno być problemu, z łazienką gorzej – muszla wc powinna znajdować się jak najbliżej pionu kanalizacyjnego – można je więc np. przenieś na drugą stronę ściany. Pozdrawiam, życzę powodzenia i podjęcia dobrej decyzji.

      Reply

    • Anonimowy
      30 listopada 2015 @ 18:52

      Witam ponownie i bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Dziś poszłam zrobić rekonesans wśród sąsiadów. Niestety najbardziej narzekali na grzyb i pleśń w owych mieszkaniach, ponadto zadomowiły się tam również gryzonie (niezbyt nam miłe), zrobiłam sobie wstępny projekt remontu i obawiam się że przy takich przeróbkach, jakie bym chciała zrobić potrzebny mi będzie inspektor, bo na własną rękę pewnie strach ruszać. Reasumując tak, jak jeszcze wczoraj mocno byłam za, tak dziś jestem w stanie rezygnacji (trochę mnie to przerosło). Pani Kasiu! Już obserwuję Pani stronę na fb, oglądam i podziwiam wyszukany gust 🙂 Cieszę się, że trafiłam i tu i tam. Serdecznie Panią pozdrawiam i dziękuję jeszcze raz.Wiola K.

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      30 listopada 2015 @ 19:29

      Jeśli są grzyb i pleśń to lepiej nie kupować mieszkania – chyba, że nie "do mieszkania", tylko np. jako inwestycja. Przy generalnych remontach potrzebne jest zazwyczaj pozwolenie na budowę – i architekt, który przygotuje projekt do pozwolenia. Koszty remontu mieszkania w kamienicy są ogromne, po prostu, o tym też będzie wpis 🙂 Dziękuję za miłe słowa Wiolu, cieszę się, jeśli zyskałam nową Czytelniczkę 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

      Reply

  18. Anonimowy
    16 grudnia 2015 @ 12:52

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      16 grudnia 2015 @ 13:29

      Pozwól, że usunę i zacytuję Twoją wypowiedź, następnym razem poproszę o nie linkowanie do sprzedaży apartamentów:
      "Jestem pod wrażeniem Twojego przygotowania i wiedzy ale ja sprawę widzę tak: biorę kredyt na 40 lat – przez ten czas realnie wynajmując lokum od banku. I w zasadzie jedyny sens kupowania mieszkania na kredyt jest wtedy gdy chcemy je przekazać dzieciom. I zwyczajnie nie rozumiem po co kupować nieruchomość skoro jest duża szansa, że nie postoi ona dużo dłużej niż nasze zobowiązanie. A umówmy się, ludzie z pieniędzmi wybiorą (zawartość linka usunięta przez K.A.)( w którym mieszkam ) posiada wiele podobnych inwestycji na nowych osiedlach itd… I szczerze wolałbym wynajmować bez kredytu 10 lat dłużej mieszkanie niż ryzykować kupno mieszkania w starym budownictwie."

      Zadbane kamienice są na bieżąco konserwowane przez mieszkańców, a biorąc pod uwagę fakt, że na przykład w Krakowie niektóre kamienice mają po kilkaset lat, nie obawiam się takiej inwestycji. Dodatkowo po remoncie wartość nieruchomości gwałtownie wzrasta o sumę wyższą niż kwota remontu. Zarówno mieszkania, jak i kamienica, są też ubezpieczone w razie jakichś nieszczęśliwych wypadków. W dobrych lokalizacjach również sama ziemia, na której kamienice stoją, ma ogromną wartość. Co do wynajmowania zamiast kupowania – oczywiście, z punktu widzenia czysto finansowego masz rację, bardziej opłaca się wynajmować i oszczędzać, do tego im mniejsze i tańsze mieszkanie, tym oszczędniej. Ja osobiście nie lubię jednak tej tymczasowości wynajmowania.

      Reply

  19. Kasia
    6 stycznia 2016 @ 12:48

    Jak sprawdzić, czy w kamienicy jest ciepło?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      6 stycznia 2016 @ 13:22

      Poprosić właściciela mieszkania o rachunki za ogrzewanie z ostatniego sezonu grzewczego 🙂 Jeśli mieszkanie odwiedza się w zimie łatwo też sprawdzić ręką, czy okna są szczelne, czy ściany zewnętrzne bardzo zimne.

      Reply