21 komentarzy

  1. Anonimowy
    12 stycznia 2014 @ 18:38

    Pasjonujące!

    Reply

  2. ANIA
    13 stycznia 2014 @ 13:45

    Kasia! Nie mogę się doczekać jak pokażesz środek 🙂 bardzo ciekawa historia – zazdroszczę takich korzeni!

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      13 stycznia 2014 @ 13:55

      Dziękuję. Środek już niedługo, pracuję nad postem 🙂

      Reply

  3. Olka
    28 stycznia 2014 @ 16:08

    Zaglądam pierwszy raz…:-) i widzę bardzo ciekawy blog, piękne kolory, super zdjecia….
    Co do wpisu to pozazdrościć takich przodków….wakacje w Domu pod Jedlami to byłoby COŚ!!!
    Byłam i widziałam z zewnątrz….jest piękny, urokliwy…też uwielbiam zapach starego drewna – łapałam go całymi nozdrzami spacerując chyba po tej galerii…. ( głowy jednak nie daję, bo było to już jakiś czas temu ). Niecierplwie czekam na zdjęcia wnętrza…. Pozdrawiam.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      28 stycznia 2014 @ 20:42

      Dziękuję, bardzo, bardzo mi miło 🙂 post cały czas w przygotowaniu, już tuż tuż…. 🙂

      Reply

  4. mieszkacpieknie
    30 stycznia 2014 @ 19:03

    Uwielbiam Twoje zdjęcia!

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      30 stycznia 2014 @ 19:42

      Bardzo mnie to cieszy 🙂

      Reply

  5. Anonimowy
    5 lutego 2014 @ 19:30

    piękny byłam widziałam a no i pies mnie jakiś pogonił i prawie zawału dostałam jak wyskoczył zza domu:)

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      6 lutego 2016 @ 15:38

      Wszystkie nasze psiaki są (wbrew pozorom czasami) łagodne, proszę się nie bać kolejnym razem 🙂

      Reply

  6. Anonimowy
    21 lutego 2014 @ 14:32

    jak można źle przepisać nazwisko z książki, Dr inż.arch. Teresa BIERNOT ;/

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      21 lutego 2014 @ 21:09

      Jak widać można 😉 Poprawione.

      Reply

    • Unknown
      25 lutego 2014 @ 18:25

      ja też potrafię coś źle przepisać 🙂

      Reply

  7. Unknown
    25 lutego 2014 @ 18:12

    Gratuluję! Jak tylko jestem z Zakopanem zaglądam na Koziniec i nie chce mi się wracać. Drugim takim magicznym miejscem jest Pęksowy Brzyzek, a kolejnym – Jaszczurówka. Pozdrawiam!

    Reply

  8. Unknown
    25 lutego 2014 @ 18:27

    Pani Kasiu, z przyjemnością przeczytałam Pani opis Willi pod Jedlami, którą widuję bardzo często bo mieszkam w pobliżu:). Pozdrawiam!

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      28 lutego 2014 @ 19:40

      Dziękuję, mi też jest bardzo miło że czytają mnie mieszkańcy Zakopanego 🙂 pozdrawiam!

      Reply

  9. Unknown
    2 lipca 2014 @ 14:51

    Super post! Historia Willi Pod Jedlami jest pasjonująca! Czytałem jednym tchem. Również zazdroszczę korzeni :] Szkoda że już napisałem prace licencjacką, bo dużo jest tutaj ciekawych informacji. No nic, dopiszę do pracy magisterskiej :]

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      2 lipca 2014 @ 16:32

      O, jak fajnie, pisałeś pracę o DpJ, czy o stylu zakopiańskim? 🙂 Te książki, których tytuły zamieściłam na końcu wpisu są bardzo wartościowe i jest tam dużo informacji.

      Reply

    • Unknown
      2 lipca 2014 @ 21:09

      Praca dotyczyła zabytkowych obiektów noclegowych w stylu zakopiańskim. Tak w skrócie, lecz to jest bardziej skomplikowane :] Ja poświęciłem tylko kilka zdań na temat DpJ, bo wiem że nie ma co liczyć na nocleg u Twojej rodziny :]Mimo wszystko jestem zachwycony Domem, szkoda, że nie można go zwiedzać :[ na pracę magisterską, mimo wszystko, muszę się jakoś tam wkręcić na dobre zdjęcia no i na równie interesujące historie jak te o DpJ :]

      Reply

  10. tmlody
    16 września 2014 @ 07:41

    Dzięki serdeczne za wpis! Bardzo ciekawe informacje i fajne fotki zostały w nim zawarte. Pozdrawiam.

    Reply

  11. Unknown
    14 stycznia 2017 @ 19:08

    Witaj Kasia:-) Trafiłam na te stronę zupełnie przez przypadek szukajac w sieci info o Stanislawie Witkiewiczu (ojcu). Jestem zafascynowana Twoimi artykułami o Domu Pod Jedlami – od dawna interesuje się tym obiektem, ponieważ wiąże sie on z postacia mojej ulubionej poetki Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej, poza tym ogólnie interesuje mnie Zakopane z okresu międzywojennego, a na końcu dodam że tez jestem architeketem. Naprawdę jesteś potomkinią rodu Pawlikowskich?? Super!!! No i super relacja z wnętrz, które zawsze chciałam zobaczyc – a udalo mi sie tylko kiedys widzieć Dom Pod jedlami z zewnątrz 🙂 Pozdrawiam. P.S. tez jestem z Gd 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      14 stycznia 2017 @ 20:53

      Cześć Justyno, bardzo się cieszę, że przeczytałaś i zainteresowały Cię moje wpisy Maria Pawlikowska Jasnorzewska akurat dość krótko związana była z moją rodziną, przez kilka lat jednak w Domu bywała 😉 Wewnątrz można Dom zobaczyć czasami podczas organizowanych u nas przez miasto Zakopane lub Muzeum Miasta wydarzeń, wiosną czy jesienią. Do usłyszenia!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *