30 komentarzy

  1. komnino.com.pl
    13 marca 2015 @ 18:50

    Bardzo duże mieszkanie. Masz duże pole do popisu.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      13 marca 2015 @ 22:33

      Mam 😉

      Reply

  2. Anonimowy
    13 marca 2015 @ 18:53

    WOW! ale super potencjał do zagospodarowania! Co do podłogi z gwoździami, można je po prostu wyjąć wycyklinować i wtedy będzie piękna stara podłoga z klimatycznymi dziurami, historią i zębem czasu. Wiem co mówię bo mam taką podłogę z 1905 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      13 marca 2015 @ 19:34

      Myślałam raczej i wbiciu gwoździ głębiej i zaszpachlowaniu dziur. Ciekawa jestem jednak, jak wygląda to z "dziurami", nie spotkałam się jeszcze z takim rozwiązaniem. Masz może jakieś zdjęcie? 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

      Reply

    • Anonimowy
      15 marca 2015 @ 17:58

      Hej! Zrobię zdjęcie, zbliżenie tej mojej podłogi z dziurami i szparami i ci wyślę. Wiem ze nie każdy lubi takie klimaty i moi znajomi się dziwią że chce mi się sprzątać taką podłogę, ale ja tylko odkurzam a odkurzacz wyciąga np. okruszki z tych szpar i jest ok. Poza tym przy małym dziecku i tabunie znajomych to dobre rozwiązanie, bo każda nowa dziura wygląda jakby była tam już wcześniej:) W mailu prześlę ci zdjęcia z szerszego planu mieszkania a zbliżenia później.
      Pozdrawiam

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      15 marca 2015 @ 20:20

      Dziękuję za zdjęcia! 🙂

      Reply

  3. Ola B
    13 marca 2015 @ 19:54

    Super, że mogłaś spojrzeć w dawne plany 😉 Czekam na relacje z dalszych etapów remontu 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      13 marca 2015 @ 22:14

      Będą. Ale powoli 😉

      Reply

  4. Anonimowy
    13 marca 2015 @ 21:19

    Jak czyścicie tą cegłę w pokoju? 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      13 marca 2015 @ 22:14

      Na razie skuwamy tynk młotkiem, wydłubujemy zaprawę z pomiędzy cegieł przecinakami i młotkiem. Potem uzupełnimy zaprawę i wypiaskujemy. I zaimpregnujemy.

      Reply

  5. Noc Majowa
    13 marca 2015 @ 21:24

    Fest remont 😉 Roboty co nie miara, ale efekt Was ucieszy 🙂 Podłoga nawet z gwoździami jest super (jakby nie rozumiem problemu gwóźdź, dobić i tyle), ściana z cegły też fajna. Za to ta lampa NIGDY nie będzie dobrym pomysłem, ze szkłem czy bez 😉 No i pokój dziecka w TYM miejscu to na pewno nie jest dobry pomysł, oj nie. Dużo już poszliście z pracami do przodu, udanej roboczej soboty 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      13 marca 2015 @ 22:03

      Tak, podłoga jest świetna, ale bez gwoździ byłoby jeszcze lepiej i estetyczniej 😉 pokój dziecka będzie też obok, będą w zasadzie 2 🙂 A dlaczego uważasz, że ta lokalizacja to aż tak zły pomysł? Ja mam wrażenie, że poruszamy się do przodu bardzo wolno, ale jak tak spojrzałam na wszystko, co się już zmieniło to faktycznie nie jest źle. Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Reply

  6. joanna
    13 marca 2015 @ 23:16

    Ja też zwróciłam uwagę na fatalny wybór pokoju dziecka 🙁
    Dzieci chodzą wczesniej spać niż dorośli, drzwi nie będą stanowić dobrej izolacji akustycznej od salonu i kuchni, szczególnie, gdy będziecie np. oglądać dłużej filmy czy słuchać muzyki, dyskutować lub przyjmować znajomych, rodzinę.
    Kiedy dziecko będzie trochę starsze krępujące będzie dla niego a może też i dla Was przechodzenie jego znajomych (dziewczyn?) przez pokój, gdzie np. tata zapadł w fotelu w drzemkę (to żart ;)), albo nie jest posprzatane po obiedzie.
    Wybacz za szczerość, jestem laikiem i nie mam doświadczenia w projektowaniu, ale zmieniałam kilkakrotnie mieszkania – może to za mało argumentów – jednak czuję, że Ty też nie jesteś przekonana do swojego rozwiązania, prawda? A może da się przesuną ścianę tego pokoju, abyście to Wy mieli tam większą sypialnię z garderobą (szafą?)?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      14 marca 2015 @ 09:45

      Dziękuję za merytoryczny komentarz. Łączenie swojego zawodu razem z byciem inwestorem w projekcie nie jest wcale dla mnie łatwe, trudno mi podejmować ostateczne decyzje i masz rację, że nie jestem przekonana. Pokoje dziecka będą 2. Nie chcę projektować na przód o 10 czy 15 lat, chętnie zmienię układ, jeśli będzie to potrzebne, zresztą kto wie, gdzie wtedy będę mieszkać 😉 Myślę o sytuacji teraz i za 3-5 lat, kiedy może pojawi się drugie dziecko 😉 Mając dziecko w pokoju obok kuchni będę mogła coś robić, doglądając jak się bawi. Jeśli chodzi o akustykę, planowaliśmy wygłuszyć tę ścianę, zresztą dzieci i tak mają kamienny sen. A w razie przyjścia gości można je położyć w pokoju obok lub w naszym łóżku, co jak przypuszczam byłoby super frajdą 🙂

      Reply

  7. dekoracje53
    15 marca 2015 @ 15:45

    To musi być bardzo fajne doprowadzać do porządku nowe-stare mieszkanie. Sama chętnie bym się zajęła taką pracą, planowaniem, aranżowaniem, wybieraniem itd., choć oczywiście musi być to ciężka harówka.
    Ale mimo wszystko chyba warta końcowego efektu i zadowolenia.
    Pani mieszkanie bardzo mi się podoba, jest zresztą chyba dość duże jak na obecne standardy. No i bardzo ładne są te dwuskrzydłowe drzwi, nie dziwię się, że chce je pani zachować. Podoba mi się tez pomysł połączenia kuchni z salonem, choć lokalizacja dziecinnego pokoju może rzeczywiście nie być najtrafniejsza.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      17 marca 2015 @ 11:45

      Dla mnie częścią najbardziej uciążliwą są formalności urzędowe, pozwolenia, zgody wspólnoty itp. Sam remont to już przyjemność 😉 Nad lokalizacją pokoju dziecinnego pomyślimy jeszcze. Być może zresztą będzie inna teraz, a inna za kilka lat. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.

      Reply

  8. Ryś
    16 marca 2015 @ 12:41

    Z boku przyjemnie sie ogląda postępy prac, nie zdając sobie sprawy jak wiele pracy to kosztuje. 🙂
    Umiejscowienie pokoju dziecka nie jest takie złe, jeżeli faktycznie halasy nie będą przeszkadzać. Zresztą telewizor i tak pewnie za kominem, co w pewnym stopniu zmniejszy hałas.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      17 marca 2015 @ 11:48

      Sama bardzo lubię śledzić (na blogach i w telewizji) relacje z remontów, za jednym razem można zobaczyć stan "przed" i "po", wydaje się wszystko bardzo proste i świetnie się to ogląda i czyta 🙂 Zgadza się, telewizor za kominem 😉

      Reply

  9. elking
    17 marca 2015 @ 10:06

    Dużo pracy jeszcze. Ale ktoś tam buntowniczy tryb życia prowadził 🙂

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      17 marca 2015 @ 11:53

      …fajnie, że pozwolono nastolatkowi na trochę szaleństwa 🙂

      Reply

  10. Anna
    17 marca 2015 @ 10:11

    Naprawde nie rozumiem o co chodzi z tymi gwozdziami, niby jak bez gwozdzi taka stara podloga mialaby sie trzymac???
    Kiedy ja ukladano, trujacej chemi i tych wszytkich klei, ktore obecnie znamy, pewnie nie bylo jeszcze na rynku, i tym lepiej !
    Pomysl z wbijaniem gwozdzi glebiej i szpachlowaniem dziur bardzo glupi: nigdy nie uda ci sie kupic szpachli identycznej w kolorze jak wybarwienie desek i zawsze bedzie widac slady po szpachli. Mozna tez z pylu drewnianego po szlifowaniu desek i specjalnej bezbarwnej szpachli zrobic szpachle pod kolor desek, ale to tez bedzie sie brzydko odznaczac.
    Poza tym z czasem szpachla schnac, kurczy sie, peka i kruszeje. Odradzam.
    Gwozdzie maja swoj urok, dziwie sie, ze jako architekt tego nie widzisz. Niektorzy wrecz poszukuja starych desek ze sladami po gwozdziach, to nie to samo co nowe deski z marketu.

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      17 marca 2015 @ 19:53

      Jeśli czytasz mój blog to wiesz, że jeśli chodzi o starocie/stare drewno/stare meble/itp. to jestem ich ogromną fanką i staram się promować na blogu recykling i upcykling starych surowców, a chęć wymiany starej podłogi na nowe deski jest chyba ostatnią rzeczą, o jaką można by mnie posądzić.
      Stare podłogi nie muszą mieć gwoździ widocznych. Mocowanie desek podłogowych w ten sposób jest najprostszą metodą kładzenia podłogi, nie ma tu się za bardzo czym zachwycać. Nie bardzo rozumiem, dlaczego miałabym woleć podłogę z widocznymi gwoździami od tej bez zniszczonych gwoździami desek..

      Reply

  11. wrocław mieszkania deweloper
    28 czerwca 2016 @ 11:02

    Wow:O podziwiam Cię! Jesteś naprawdę odważna! ja chyba nie dałabym rady przetrwać psychicznie i finansowo takiego remontu! Gratuluję Ci z całego serca i czekam na efekt końcowy! pozdrawiam!

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      28 czerwca 2016 @ 22:08

      Dziękuję!!! Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że byłam AŻ tak odważna decydując się na remont 😉 ale efekt końcowy już blisko, poczytaj aktualne wpisy. Pozdrawiam serdecznie.

      Reply

  12. Karola
    18 listopada 2017 @ 14:04

    Kasiu, ile dokładnie ma metrów Twoje mieszkanie ?

    Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      18 listopada 2017 @ 15:41

      96 m.kw.

      Reply

    • Karola
      18 listopada 2017 @ 16:58

      Dziękuję Ci za odpowiedzi 🙂 Skoro już Cię dzisiaj męczę, to pozwolę sobie zadać jeszcze jedno pytanie odnośnie mojego pierwszego komentarza dzisiaj, czyli przeprowadzki do Trójmiasta 🙂 kompletnie nie znam tutejszego rynku nieruchomości i chciałam zapytać eksperta 🙂 jeśli mówimy o mieszkaniu w kamienicy, w miarę dobrze zlokalizowane (czyli wg mnie ciche i sporo zieleni), w stanie do generalnego remontu ale położone w kamienicy która jeszcze się całkiem nie wali 🙂 – czyli takim, które warto kupić wg Ciebie (przeczytałam Twoje posty na co zwracać uwagę i zgadzam się w 100 %) jaka to cena normalna, a jaka atrakcyjna, za m.kw. ? Przeglądam oferty i już powoli się w tym gubię, nie do końca wiem czy moje wymagania są realne itp, bo ciężko mi to odnieść do rzeczywistości tutejszej (jeszcze nie mieszkam w Trójmieście) i chciałabym jakoś to zweryfikować, dlatego pytam 🙂 oczywiście kwota może być przybliżona

      Reply

    • Katarzyna Antończyk, Architekt Na Szpilkach
      18 listopada 2017 @ 17:11

      Trudno odpowiedzieć na tak ogólnie pytanie, bo "dobre lokalizacje" w Trójmieście mają ogromny rozrzut – poprzez wysokie, piękne i drogie kamienice w Dolnym Sopocie (7500 zł za metr nawet przed remontem) po kamienice robotnicze na obrzeżach Wrzeszcza (od 5500 zł za metr), jest jeszcze Gdynia, której rynek nie bardzo znam, ale świetnie się tam mieszka.

      Reply

    • Karola
      18 listopada 2017 @ 17:17

      Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Reply

  13. Karola
    18 listopada 2017 @ 17:20

    A widzisz, nie sprecyzowałam, zakręcona jestem 🙂 Moją wymarzoną lokalizacją była by Gdańska Oliwa lub Sopot Górny, ale Sopot mnie jeszcze onieśmiela cenowo 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *